Problem alkoholu

Religia i wiara Gdy rodzi się nowe dziecko, wielu tatusiów, zamiast wspierać swoją obolałą żonę, pije z kolegami alkohol. Tradycja ta przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, chociaż wcale nie ma się czym chwalić. Podobnie jest z chrzcinami i tutaj nieodłącznym kompanem zabaw staje się właśnie alkohol. W zasadzie na stole podczas chrzcin nie powinno być alkoholu. Mówi o tym kościół, ksiądz przypomina z ambony, ale nikt nie bierze tego pod uwagę. Już dawno przestały się liczyć te okazje jako duchowe sakramenty. Dzisiaj to tylko przyjęcia, imprezy rodzinne, podczas których wypija się duże ilości alkoholu. Wydaje się, że już nie potrafimy wspólnie spędzać czasu, jeśli nie łykniemy kieliszka wódki. Jest to bardzo smutna, ale niestety prawdziwa diagnoza. Alkohol jest na stole podczas chrzcin, choć wcale nie powinno go tam być. Jeśli w taki sposób chcemy świętować chrzest naszego dziecka, to lepiej podarujmy sobie cały obrzęd.

Święta walka, głównie z własnymi słabościami, którą każdy muzułmanin powinien prowadzić przez całe życie.Prorok Mahomet za swego życia rozróżnił dwa rodzaje dżihadu - mały dżihad, czyli świętą wojnę prowadzoną przez muzułmanów z innowiercami i wielki dżihad, czyli walkę wyznawców islamu z siłami zła. O tym pierwszym rodzaju dżihadu na pewno każdy z nas nieraz słyszał, o tym drugim - niekoniecznie. Dżihad jako wojna z innowiercami polega przede wszystkim na próbie nawrócenia rzeszy ludzkich, wspartej niejednokrotnie siłą militarną. O ile wśród politeistów nieprzyjęcie wiary przekazanej przez Proroka było jednoznaczne ze zdecydowaniem się na pewną śmierć, o tyle wyznawcy religii monoteistycznych, czyli m. in. chrześcijanie i Żydzi mogli pozostać przy swojej wierze, jeśli zobowiązali się do płacenia podatków i przestrzegania norm prawnych. Natomiast dżihad jako walka ze złem jest przede wszystkim wewnętrznym zmaganiem każdego muzułmanina. Człowiek ma się starać pokonywać w codziennym trudzie słabości, które oddalają go od Boga. Powinien on przykładem swojego cnotliwego życia dawać świadectwo zachęcające innych do oddawania czci Stwórcy.

Francesco della Rovere urodził się w 1414 roku w Celle, w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Wstąpił do zakonu franciszkańskiego, który skierował go na studia prawnicze do Padwy i Bolonii. W 1446 roku, został wybrany na generała zakonu, a trzy lata później mianowany kardynałem. Był autorem kilku traktatów w dziedzinie prawa kościelnego. Tiarę otrzymał na skutek różnych zabiegów niepozbawionych charakteru przekupstwa. Jako papież był doskonałym rzecznikiem interesów swojej rodziny. Jego rodowe ambicje spowodowały ostre zatargi z Florencją, Mediolanem i Wenecją. Rodzina papieska wdała się w różne ostre konflikty zbrojne, których papież nie pochwalał, ale też nie uczynił nic by im zapobiec. Wiele uwagi papież poświęcał rozwojowi sztuki. Jego imieniem nazwano nowo wzniesione oratorium przy apartamentach papieskich w Watykanie. Papież ten był pierwszym, który dowiódł, że rozpoczęła się władza kościoła.