Nirwana

Religia i wiara Nirwana jest najważniejszym i końcowym elementem całej teologii buddyjskiej. Słowo nirwana dosłownie tłumaczone jest jako zdmuchnięcie, lub też zgaśnięcie. Jest to rozumiane na różne sposoby, a najogólniej mówiąc jest to zaawansowany poziom urzeczywistnienia. W buddyzmie jest to pewien stan, który jest pożądany przez każdego wyznawcę tejże religii. Jest to rozumiane jako stan, w którym człowiek wolny jest od narodzin oraz śmierci i całego cyklu z tym związanego. Osoba w tym stanie nie czuje cierpienia, ponieważ usunęła swą niewiedzę, która to powodowała. Buddyzm posiada jednak wiele szkół, dlatego nie można jasno określić tego pojęcia. W niektórych szkołach jest to tłumaczone, jako chęć osiągnięcia tożsamości lub pustości. Człowiek powinien się poprzez ten stan wyzwolić, nie dopuszczać w tym momencie do jakichkolwiek splamień umysłu. W innych szkołach natomiast tłumaczy się nirwanę na podstawie Buddy oraz jego trzech ciał. W buddyzmie wszystkie zjawiska przyjmują taką formę, że po prostu się pojawiają i znikają i przy tym istnieją przyczyny oraz warunki. Według buddystów nie ma też całkowitej pustości, nicości.

Jeszcze w poprzedniej dekadzie każda rodzinna uroczystość była skromna. Rzadko wychodziło się nią poza dom mieszkalny. Nawet jeśli imprezowaliśmy, to w czterech ścianach własnych domów. Dziś wygląda to wszystko inaczej. Sami nie gotujemy na imprezy, rzadko też gości zapraszamy do naszego domu mieszkalnego. Zdecydowanie bardzie upodobaliśmy sobie restauracje. Tak wyprawiamy nie tylko wesela, ale i inne uroczystości, takie jak I Komunia Święta, urodziny, i chrzty. Gdzie najczęściej się wybieramy?Propozycji jest niewiarygodnie wiele. Oczywiście dominują restauracje-kawiarnie, w których można nie tylko dobrze zjeść, ale i wypić dobre wino. Coraz częściej uciekamy się także do oryginalnej kuchni. Chrzciny wyprawiamy nawet w chińskich, tajskich i japońskich knajpach. Jeśli ktoś lubi sushi, to dlaczego by nie. Najważniejsze, by z tym wszystkim trafić też w gusta gości. Bo nasze świeżo ochrzczone dziecko i tak nie będzie jadło surowej ryby.

Na krótko przed żydowskim świętem Paschy, Jezus udał się z uczniami na wzgórze, mieszczące się nad Jeziorem Galilejskim. Za nimi szedł tłum liczący pięć tysięcy osób. One to były świadkami, jak czynił cuda i uzdrawiał chorych. Pod wieczór Chrystus zaniepokoił się, skąd wziąć żywność dla tylu osób. Jeden z apostołów Andrzej oznajmił, że jeden przebywający w tłumie chłopiec, ma przy sobie pięć bochenków chleba i dwie ryby. Jezus nakazał ludziom usiąść na trawie. Odmówił dziękczynienie i rozdał chleby i ryby zebranym, a wszyscy zaspokoili głód. Następnie kazał uczniom zebrać resztki, które napełniły dwanaście koszy. Cud ten jest opisany w Ewangeliach, choć tylko w tekście Jana, jest mowa o modlitwie dziękczynnej. Po grecku słowo "dziękczynienie" oznacza eucharystię, która w chrześcijaństwie zaczęła oznaczać symboliczne łamanie chleba przez kapłana i przeistoczenie go w Ciało Chrystusa podczas Mszy Świętej.