Cztery Szlachetne prawdy

Religia i wiara Cztery Szlachetne prawdy, jak sama nazwa wskazuje są szlachetne i bardzo ważne w buddyzmie. Nie ma większej i ważniejszej podstawy niż Cztery Szlachetne Prawdy. Pojawiają się one w wielu tekstach, między innymi w Kanonie Pawijskim, dzięki czemu łatwiej można je zapamiętać. Powstały one po tym, kiedy to wielki Budda doznał Przebudzenia. Nawet buddyści dostrzegają w nich jakiś aspekt psychologii. Nie jest to zwykła filozofia, która odznacza się tylko teorią, ale również pokazuje, jak postępować. Nawet Budda wypowiadał się o nich, jako napisanych bardzo precyzyjnie i zgodnie z rzeczywistością. Cztery prawdy są tak ważne, gdyż to one prowadzą człowieka do osiągnięcia nirwany. Pierwsza prawda mówi nam o cierpieniu, gdzie wytłumaczone jest, jakie sytuacje i zjawiska są cierpieniem. Druga prawda idzie dalej i tłumaczy, jakie są przyczyny cierpienia. Ogólną przyczyną jest tu pragnienie. Trzecia prawda mówi nam o ustaniu cierpienia, gdzie jest opisane, że takie coś w ogóle istnieje. Jest to pewnego rodzaju wyzwolenie się od wszystkiego. Natomiast czwarta z nich pokazuje pokrótce, jak doprowadzić do ustania cierpienia. Mówi to nam, jak właściwie dążyć poprzez ścieżkę o ośmiu elementach.

Uroczystości kościelne to także okazja, by się pokazać... modnie. I bynajmniej nie chodzi tu tylko o modę ślubną. O wszelkiego rodzaju garnitury dla panów młodych, czy o suknie krojone przez najwybitniejszych krawców dla panien. To także I Komunia Święta, to także chrzest. Male dzieci nie są świadome faktu, że wyglądać muszą dobrze. Muszą, bo tak chcą ich rodzice.Białe garniturki, bluzeczki, sukienki, buciki, czapeczki, nawet krawaty, muszki, kokardy. Moda chrzcielna jest przebogata. Nasza pociecha musi dobrze wyglądać, byśmy... nie musieli się wstydzić. Brzmi to absurdalnie, ale to fakt. Sama idea ochrzczenia dziecka coraz bardziej się w tym wszystkim gubi. Zależy nam wyłącznie na tym, by owy chrzest odbębnić, a przy tym wszystkim dobrze się zaprezentować. I tak właśnie wygląda nasze chrześcijaństwo. W pierwszej kolejności pycha, dopiero później myśl o prawdziwej istocie chrztu i przyjęcia naszego dziecka do wspólnoty kościoła katolickiego.

Będąc w Jerozolimie, Jezus i jego uczniowie ujrzeli żebraka, który od urodzenia był niewidomy. Jezus oznajmił wówczas uczniom, że żaden grzech, nie był przyczyną jego ślepoty. Wyjaśnił też, że mężczyzna jest niewidomy po to by mogły objawić się w nim cele i zamierzenia Boskie. Chrystus przywraca mu wzrok. Ponieważ uczynił to w szabat, wzbudził ogromny gniew faryzeuszy. Wyrzucili oni uzdrowionego człowieka za bramy miasta, gdy odmówił uznania Jezusa za grzesznika. Jezus traktuje ślepotę fizyczną, jako metaforę ślepoty duchowej, niezdolności dostrzegania prawdy. Ślepotę duchową uosabiali także faryzeusze, którzy tak często nie zgadzali się z Nim i pogardliwie odnosili do Jego nauk. Taka symbolika tkwi w słynnej przypowieści, w której Jezus mówi, że jeśli ślepy prowadzi przez zycie ślepego, wkrótce obaj spadną w dół. Niderlandzki artysta, Pięter Bruegel ukazał ową przypowieść na jednym ze swych obrazów. Umieścił ją w scenerii Europy Północnej swoich czasów.