koszulki chrześcijańskie

Religia i wiara Krzyż przede wszystkim trzeba rozumieć jako symbol religijny. To właśnie na nim umarł Jezus, syn Boga. To, że stało się to na krzyżu, ma symbolizować zniżenie, jakiemu poddano Jezusa przybijając go do krzyża. Na krzyżu uśmiercano największych zbrodniarzy. Tylko w taki sposób mogło dokonać się odkupienie świata - męką, bólem i cierpieniem. Każdy człowiek ma nosić swój krzyż, jeśli Zbawca Świata go udźwignął, to każdy najmniejszy człowiek ma na ziemi do wykonania pewna misję i każdy ze swoim krzyżem. Krzyż to nie tylko dwie belki, to wymiar metafizyczny. To znak, przed którym należy się przeżegnać, niekiedy też uklęknąć. Nie ma katolickiego domu, bez krzyża nad drzwiami, albo w pokoju. Każdy chrześcijanin chce mieć na swoim grobie krzyż - znak i symbol jego wiary, wieczności, przejścia z Ziemi do Nieba. To za sprawą krzyża właśnie dokonało się pokonanie śmierci. Podobno jest taki przesąd, że nie powinno się komuś dawać krzyżyka na łańcuszku, bo może symbolizować jakby nakładanie komuś go na ramiona.

Wiara w przesądy jest przekazywana od pokoleń.Istnieją różne stereotypu, wierzenia. Przekazywane są one z pokolenia na pokolenie zwykle przez nasze Babcie, Mamy. Niektórzy je przejmują i również wierzą w to, w co ich przodkowie wierzyli. To nic innego jak zabobony. Są one przeróżne wytworzone przez nasza wyobraźnię. Zazwyczaj są pechowe, niewiadomo, czemu. Gdy przechodzi nam przez drogę czarny kot, oznacza to pecha, więc aby tego uniknąć powinniśmy zrobić 3 kroki do tyłu. Inny pomysł to taki, że piątek 13-tego jest dniem pechowym i najlepiej wtedy nie ruszać się z domu. Są też gusła, które mówią o tym, że jak np. spadnie nam widelec to coś to oznacza. Pomysłów ludzie mają naprawdę wiele i niektórzy faktycznie w to wierzą i najchętniej siedzieliby w domu, żeby nic im się złego nie przytrafiło. Są też skojarzenia, które przynoszą szczęście np. kominiarz (łapiemy się wtedy za guzik) lub 4-listna koniczynka. To wszystko to jednak zwykłe zbiegi okoliczności, nie możemy pozwolić by przedmioty nami rządziły, zwłaszcza, że jest to niezgodne z naszą wiarą. Zabobony czy jak ktoś woli magiczne wierzenia istniały od zawsze. Słyszymy o nich wszędzie a najczęściej od naszych mam czy babć.

Magiczne wierzenia przekazywane są pokolenia na pokolenie i dlatego tyle ich znamy. Niektórzy ludzie bardzo mocno wierzą w to, co się dzieje koło nich. Wszystkim wydarzeniom przypisują odpowiednie znaczenia. Jedne są pozytywne inne negatywne. Częściej spotyka się te magiczne wierzenia, które jednak maja w sobie coś niedobrego. I tak na przykład, gdy przejdzie nam drogę czarny kot to musimy zrobić trzy kroki do tyłu by przypadkiem nie stało się nam nic złego. Wiele osób wierzy w piątek trzynastego. Każdy, kto wierzy, że to pechowy dzień uważa na siebie jak tylko może a Ci, którzy mogą to nie wychodzą z domu, ale przecież w domu też się nie jest do końca bezpiecznym. No cóż każdy wierzy, co chce i nie można tego osądzać i oceniać. Są też przesądy, które mają pozytywne skutki. I tak, gdy tylko zobaczymy kominiarza powinniśmy złapać się za guzik, to ponoć przynosi szczęście. Szczęście przynosi czterolistna koniczynka. Ja takiej nigdy nie znalazłam, chociaż bardzo chciałam.